Kwoty świadczeń pieniężnych dla poszkodowanych


Jeszcze kilkanaście lat temu o otrzymaniu przez osobę poszkodowaną w wypadku kwoty stanowiącej równowartość 1 miliona złotych mogliśmy mówić w kontekście zadośćuczynień czy odszkodowań wypłacanych w Stanach Zjednoczonych czy Europie Zachodniej. Obecnie, kwoty takie coraz częściej zasądzają na rzecz poszkodowanych sądy powszechne w Polsce. Bez wątpienia, utrzymującą się tendencję do przyznawania coraz wyższych zadośćuczynień uznać należy za pozytywny wyraz dążenia do ujednolicania wysokości rekompensat dla poszkodowanych w Europie. W ostatnich latach Sąd Najwyższy, w dążeniu do przełamania tendencji do zasądzania skromnych sum tytułem zadośćuczynienia wielokrotnie podkreślał, że ze względu na kompensacyjny charakter zadośćuczynienia jego wysokości musi przedstawiać odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej. W myśl orzeczeń Sądu Najwyższego, zdrowie ludzkie jest dobrem o szczególnie wysokiej wartości, w związku z czym zadośćuczynienie z tytułu uszczerbku na zdrowiu powinno być odpowiednio wysokie oraz, że powołanie się na potrzebę utrzymania jego wysokości w rozsądnych granicach, odpowiadających aktualnym warunkom i przeciętnej stopie życiowej społeczeństwa, nie może prowadzić do podważenia kompensacyjnej funkcji zadośćuczynienia.


Niestety, pomimo ugruntowanej już linii orzeczniczej, ubezpieczyciele w dalszym ciągu zaniżają wypłacane zadośćuczynienia. Nierzadko przyznana w drodze decyzji ubezpieczeniowej rekompensata stanowi ułamek kwoty, która ostatecznie zostają zasądzona przez sąd.


wysokie-zadoscuczynienie

Mając na uwadze nasze doświadczenie w dochodzeniu odszkodowań za uszczerbek na zdrowiu, w tym prowadzone sprawy o odszkodowanie z OC sprawcy (którym zarówno może być szpital, jak i kierowca samochodu), bez wątpienia możemy stwierdzić, że zdecydowana większość spraw sądowych kończy się zasądzeniem zadośćuczynienia, odszkodowania czy renty w wysokości znacząco przewyższającej kwotę przyznaną przez towarzystwo ubezpieczeniowe. W prowadzonych przez nas postępowaniach likwidacyjnych oraz sądowych, obowiązek dbania o wszelkie formalności, skrupulatność oraz profesjonalizm spoczywa na nas. Od naszych klientów wymagamy jedynie woli podjęcia walki o przysługujące im prawa. O tym, że warto o nie walczyć przekonały się już setki osób, które w postępowaniach o odszkodowanie z PZU, zadośćuczynienie z Allianz, czy rentę z u Warty i innych towarzystw ubezpieczeniowych otrzymały wysokie świadczenia.


Jakie kwoty zasądzają sądy?



Przechodząc do konkretnych kwot przyznawanych poszkodowanym, należy wskazać, że nie istnieją „widełki” dolnej i górnej granicy zadośćuczynienia. Wysokość zadośćuczynienia za śmierć teścia lub teściowej z pewnością będzie różniła się od kwoty zadośćuczynienia za śmierć ojca czy matki. Orzecznictwo sądowe stara się wykształcić praktykę zasądzania w podobnych sprawach zbliżonych kwot, niemniej w Polsce nie funkcjonuje system precedensów, stanowiący podstawę porządku prawnego common law (oznaczającego, że normy prawne i rozstrzygnięcia sądowe opierają się na wcześniejszych precedensach). Nie istnieje zatem możliwość uzasadnienie żądanej kwoty zadośćuczynienia samym tylko faktem, że w przeszłości, w tożsamym stanie faktycznym została zasądzona taka czy inna kwota zadośćuczynienia. Niemniej, orzecznictwo sądowe dostarcza nam kryteria wpływające na wysokość zadośćuczynienia, w związku z czym istnieje możliwość oszacowania na podstawie wcześniejszych wyroków oraz okoliczności wypadku i jego konsekwencji, jaką mniej więcej kwotę zadośćuczynienia możemy żądać.


Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 16 kwietnia 2015 r. (I CSK 434/14) „Z uwagi na indywidualny charakter krzywdy przydatność kierowania się przy ustalaniu zadośćuczynienia sumami zasądzonymi z tego tytułu w innych przypadkach jest ograniczona, jednak przesłanka ta nie jest całkowicie pozbawiona znaczenia. Jednolitość orzecznictwa sądowego w tym zakresie odpowiada poczuciu sprawiedliwości i równości wobec prawa. Postulat ten może być uznany z słuszny, jeżeli daje się pogodzić z zasadą indywidualizacji okoliczności określających rozmiar krzywdy w odniesieniu do konkretnej osoby poszkodowanego i pozwala uwzględnić specyfikę poszczególnych przypadków”.


Poniżej znajdziecie Państwo przykładowe okoliczności wypadków i odpowiadające im kwoty zadośćuczynienia, które zostały zasądzone przez sądy powszechne w Polsce.


Przypadek nr 1 – Zadośćuczynienie w wysokości 1.200.000,00 złotych.


Ponad milionowe zadośćuczynienie zostało przyznane przez Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku z dnia 18 września 2018 r. (sygn. akt V ACa 235/18) dla  powódki – małoletniej, reprezentowanej przez rodziców, która pozwała szpital, w którym doszło do jej narodzin.


Podczas porodu doszło do błędu medycznego, polegającego między innymi na braku monitorowania osłuchiwaniem akcji serca płodu przez czas 25 minut, mimo takiej konieczności. Nierozpoznane i przez to niewłaściwe zaopatrzone trudności w urodzeniu barków oraz infekcja wewnątrzmaciczna doprowadziły do nieprawidłowego stanu urodzeniowego dziecka.


Dziewczynka jest obecnie osobą niepełnosprawną. W życiu codziennym jest niesamodzielna i całkowicie zależna od osób trzecich. Wymaga stałej opieki i kontroli ze strony osób dorosłych w czynnościach dotyczących karmienia, zmian pozycji ciała, w czynnościach pielęgnacyjnych i rehabilitacyjnych. Rozwój psychoruchowy kształtuje się na poziomie znacząco niższym niż wynika to z wieku życia.


Sąd I instancji zasądził na rzecz powódki kwotę 800.000,00 złotych tytułem zadośćuczynienia. Niemniej, zdaniem Sądu Apelacyjnego, w okolicznościach przedmiotowej sprawy, zasądzona kwota 800.000 złotych nie była adekwatna do rozmiaru krzywdy jakiej doznała poszkodowana. Sąd II instancji podwyższył zadośćuczynienie do kwoty 1.200.000,00 złotych. Sąd Apelacyjny uznał, że „powódka została pozbawiona możliwości prawidłowego funkcjonowania w rodzinie, wśród rówieśników. Powódka nie ma szans na normalne życie, zdobycie zawodu, usamodzielnienie się. Jest skazana na zależność od innych osób w każdej dziedzinie ludzkiej aktywności, dziewczynka samodzielnie nie siedzi, nie chodzi, nie spożywa posiłków, nie posługuje się rękami, nie sygnalizuje potrzeb fizjologicznych, słabo trzyma głowę, jedynie samodzielnie wodzi wzrokiem. Zważyć przy tym należy, że stan zdrowia fizycznego i psychicznego powódki trwa od chwili jej narodzin. O ile można zgodzić się z ustaleniem, że zakres odczuwania istniejących ograniczeń u osoby, która od urodzenia tymi ograniczeniami jest dotknięta jest odmienny niż u osoby, która uprzednio tych ograniczeń nie doświadczyła, to jednak ten stosunkowo mniejszy zakres cierpień jest równoważony przez fakt stałości upośledzenia od urodzenia oraz świadomość odmienności w stosunku do rówieśników oraz pozbawienia szansy w zakresie niektórych aspektów aktywności”.


Przypadek nr 2 – Zadośćuczynienie w kwocie 500.000,00 złotych.


Młoda dziewczyna, studentka na Wydziale Lekarskim i Oddziale Lekarsko – Dentystycznym w drodze na zajęcia w szpitalu klinicznym straciła równowagę i upadła do tyłu, a następnie zsunęła się na plecach
z dalszej części schodów. W dniu zdarzenia schody znajdujące się w szpitalu, na których poślizgnęła się powódka, nie spełniały wymagań przepisów z zakresu bezpieczeństwa użytkowania oraz warunków technicznych.


Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Katowicach w wyroku z dnia 19 kwietnia 2018 r., (Sygn. akt V ACa 397/17) „Stan techniczny schodów pomiędzy kondygnacją parteru i kondygnacją piwnicy w budynku Szpitala (…) był zły, nie zapewniał bezpieczeństwa użytkowania oraz nie spełniał wymagań zasad wiedzy technicznej i przepisów techniczno-budowlanych dotyczących schodów komunikacji ogólnej w budynkach użyteczności publicznej. Schody nie zostały wyposażone w poręcz bądź barierkę celem bezpiecznego poruszania się po nich. Część osób korzystających ze schodów schodziła po nich stawiając stopy bokiem. Studenci musieli z nich korzystać, albowiem prowadziły do szatni dla nich obowiązkowej. (…) W dniu wypadku klatka schodowa Szpitala (…), o którą chodzi, nie tylko nie spełniała wymagań normy (…), ale rażąco odbiegała od jej wymagań, gdyż funkcjonował jeden punkt świetlny. Oświetlenie było nierównomierne i nie zapewniało odpowiednich warunków użytkowania na całej powierzchni schodów. Występowała także różnica natężenia oświetlenia pomiędzy korytarzem komunikacji głównej parteru i klatką schodową oraz korytarzem w kondygnacji piwnicy, mogąca wywoływać olśnienie przy przechodzeniu pomiędzy tymi pomieszczeniami”.


Poszkodowana przez resztę życia będzie wymagała rehabilitacji w celu zapobieżenia wtórnym zmianom wynikającym z niedowładów. Do chwili obecnej porusza się na wózku inwalidzkim, nie jest w stanie chodzić, nawet z pomocą przyrządów ortopedycznych. Występują u niej pourazowe dysfunkcje oraz zaburzenia czynności narządów wewnętrznych. Sąd uznał, że niedowład kończyn dolnych oraz zaburzenia czynności fizjologicznych poszkodowanej należy uznać za utrwalone. Będzie ona wymagała stałej opieki lekarskiej neurologa, urologa i ortopedy. Jej zdolność do zarobkowania przez resztę życia w znacznym stopniu będzie ograniczona, może pracować jedynie na przystosowanym stanowisku pracy.


W tym stanie faktycznym, Sąd Apelacyjny uznał, że zadośćuczynienie w kwocie 500.000,00 złotych nie jest rażąco wygórowane, jest odpowiednie i nie wykracza poza granicę limitowaną przez ustawodawcę jako „rażące zawyżenie”. Sąd uznał, że zadośćuczynienie określone zostało w oparciu o wskazane w judykaturze i doktrynie kryteria określania sumy pieniężnej tytułem zadośćuczynienia krzywdzie wywołanej naruszeniem zdrowia, które właściwie wartościuje. Zasądzone zadośćuczynienie uwzględnia bowiem znaczenie zdrowia, jako podlegającego majątkowej ochronie prawnej dobra osobistego człowieka, a także wszystkie ustalone skutki wypadku, które wystąpiły w życiu poszkodowanej i aktualnie są możliwe do przewidzenia.


Przypadek nr 3 – Zadośćuczynienie w kwocie 600.000,00 złotych


Poszkodowany był pasażerem pojazdu, który uczestniczył w wypadku drogowym. W wyniku nadmiernej prędkości jazdy, niedostosowanej do panujących warunków drogowych oraz stanu nietrzeźwości kierowcy doszło do zderzenia samochodu najpierw z jadącym prawidłowo w przeciwnym kierunku autobusem, a następnie drzewem. W trakcie jazdy w pojeździe było 7 osób, jedna dodatkowa osoba siedziała na kolanach poszkodowanego. Poszkodowany nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Wypadł z samochodu osobowego po uderzeniu przez niego w autobus.


W wyniku wypadku doznał stłuczenia i obrzęku mózgu, co spowodowało, że zapadł w śpiączkę pourazową, a także złamania kości udowej i łokciowej lewej oraz zmiażdżenia panewki stawu biodrowego. W wyniku stłuczenia mózgu wystąpił u powoda niedowład czterech kończyn, większy po stronie lewej i z niedoczulicą połowiczą lewostronną. Cierpienie fizyczne i psychiczne sąd uznał za znaczne i stałe na każdym etapie świadomości i czucia pourazowego. Sąd ustalił, że Poszkodowany na skutek wypadku doznał rozstroju zdrowia w obszarze psychicznym, doszło do wtórnego obniżenia funkcji poznawczych.


Przyczynienie poszkodowanego


W przedmiotowej sprawie Sąd uznał, że „osoba, która decyduje się na jazdę samochodem z kierowcą będącym w stanie po spożyciu alkoholu, przyczynia się do odniesionej szkody powstałej w wyniku wypadku komunikacyjnego, gdy stan nietrzeźwości pozostaje w związku przyczynowym z wypadkiem.
O tym, czy obowiązek naprawienia szkody należy zmniejszyć ze względu na przyczynienie się, a jeżeli tak – w jakim stopniu należy to uczynić, decyduje sąd w procesie sędziowskiego wymiaru odszkodowania w granicach wyznaczonych przez art. 362 k.c
.” Jak wynika z opisu stanu faktycznego, poszkodowany nie zapiął pasów bezpieczeństwa, co według Sądu mogło wpłynąć na powiększenie odniesionych obrażeń i zgodził się na podróż samochodem z większą niż dopuszczalna liczba pasażerów. Poszkodowany w dacie zdarzenia był osobą pełnoletnią, znał konsekwencje picia alkoholu i wiedział, że jazda pod jego wypływem jest zabroniona. Musiał również wiedzieć o obowiązku zapinania pasów bezpieczeństwa.


W powyższych okolicznościach Sąd uznał, że odpowiednia kwota zadośćuczynienia dla poszkodowanego powinna wynosić 600.000,00 złotych. Jednocześnie Sąd uznał, że zgoda poszkodowanego na złamanie powyższych reguł, które winny obowiązywać każdego uczestnika ruchu wskazywała na rażące niedbalstwo i była równoznaczna z przyczynieniem się do powstania szkody. W ocenie Sądu pierwszej instancji, przyczynienie to wynosiło 30 %. Zatem pomniejszono zadośćuczynienie o 180.000,00 złotych (wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z dnia 29 marca 2019 r., sygn. akt I ACa 689/18).


Zadośćuczynienie, a tabela procentowego uszczerbku na zdrowiu


Wnosząc powództwo do sądu powszechnego czy pisząc wezwanie do zapłaty kierowane do ubezpieczyciela, należy pamiętać, że zadośćuczynienie nie jest szacowane na podstawie tabeli procentowych uszczerbku na zdrowiu. Jest to niestety częsta praktyka towarzystw ubezpieczeniowych, niemniej wyliczanie na podstawie tabeli procentowej odszkodowania właściwe jest dla dochodzenia świadczeń pieniężnych z ubezpieczenia od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW). Pamiętajmy, że zadośćuczynienie dochodzimy najczęściej z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) sprawcy zdarzenia. Jedynym miarodajnym wyznacznikiem wysokości zadośćuczynienia jest zatem wykształcona linia orzecznicza.


Jeżeli interesuje Cię tematyka związana z zadośćuczynieniem, zastanawiasz się jaką kwotę możesz żądać od sprawcy wypadku lub potrzebujesz pomocy w prowadzeniu sprawy o zadośćuczynienie, wypełnij poniższy formularz lub opisz swoją sprawę w wiadomości e-mailowej. Skontaktujemy się niezwłocznie po przeanalizowaniu nadesłanej dokumentacji.